08 July 2016

monthly obsession no.7




links wear, listen, eat, have

July's obsessions - haloscope seems to be the coolest highlighter ever, muffins look orgasmicly good, daytime nighttime can't get out of my head and the only way to find out about this beautiful coat's price is to login onto Art&Science website.
How's your summer?

/

Lipcowe obsesje - Haloscope wydaje się być najgenialniejszym rozświetlaczem jaki widziałam, muffiny wyglądają na orgazmicznie dobre, daytime nighttime nie wychodzi mi z głowy, a cenę tego pięknego płaszcza możemy poznać tylko na życzenie. Tajemniczo.
Jak wakacje?

12 June 2016

Milano postcards

8-12 February 2016



Duomo Cathedral - the symbol of Milan //// Katedra Duomo - symbol Mediolanu.


Despite it is the 2nd largest Italian municipality after Rome, it's easy to relax and forget where are you now. Even in February the Sun is shining like crazy and palms grow like, everywhere. Pizza is good, pasta is good, wine is good. I highly recommend this city to escape to during the cold winter days.

///

Mimo, że to druga największa włoska metropolia, nie ma problemu aby się wyluzować i iść gdzie nogi poniosą. Nawet w lutym grzeje słońce, a palmy rosną gdzie chcą. Pizza, makaron i wino są tak dobre, że spokojnie można zapomnieć o wszelkich egzystencjalnych rozterkach. Bardzo polecam to miasto na ucieczki od zimy.

16 May 2016

rose quartz

wearing: vintage coat and scarf, wearso dress/blouse, vagabond shoes, no name bag


Last week's photos - this is how pink Warsaw can be.

I wore an oversized blouse from wearso which I've actually bought as a dress (season sales lyfeee). It's ultra soft and has this bow-like kinda thing in the middle. I just had to buy it.

ps.: Reminding how to strike a pose and how to actually use blogger still in progress.

/

Zdjęcia sprzed tygodnia - tak różowo było wtedy przy placu Na Rozdrożu!

Mam na sobie za dużą bluzkę z wearso, którą kupiłam jako sukienkę (uroki kupowania ostatniej sztuki na wyprzedażach). Jest ultra mięciutka i ma fajną kokardę. Musiałam ją wziąć, same rozumiecie.

ps.: Powoli przypominam sobie jak się pozuje i korzysta z bloggera. Trzymajcie kciuki.


07 May 2016

NYC tales

The pictures were taken by me and Blanka Ciborowska.// Zdjęcia zostały zrobione przeze mnie i Blankę Ciborowską.

The last summer's Europe-to-USA trip was kind of a big deal, so I thought it would be nice to save my souvenirs in a different way than just throwing another "postcards from" post. I wanted to have something on paper, something I could put on a shelf rather then keep it on a device. And that's why I bought this musical notation (yes. that's a mass.) which I used as my scrapbook. 

/

Zeszłoroczny wyjazd do Stanów był całkiem dużą wycieczką, więc pomyślałam, że tym razem daruję sobie typowe "postcards from". Chciałam mieć pamiątkę na papierze, coś co istniałoby w ~REALU~, nie tylko na dysku.  Dlatego jeszcze tam kupiłam zapis nutowy (tak. to msza.), który posłużył za album.


12 April 2016

hello, it's me


yes, this is me eating a salted pretzel in central park. / tak, oto ja jedząca solonego precla na kamieniu w central parku.

Hellooo, guess what happened
I'm back!1!!1
Exactly one year ago, when I menaced that I WON'T EVER COME BACK HERE the deathly hush fell over this site. But y'know what? Just kidding, I'm back!
I've been pondering if the reactivation of this dusty hole has any sense (because I'm probably going to post every 2 months, if so), but you know what? I don't care. I've missed my baby blog recently and I'm finally able to admit that I just like to have my own space in the web. A place where everything is the way I want it to be.
Say hi if you have recently visited here :--))
x

/

Sieeemaaa, zgadnijcie co się stało
Wróciłam!!!11! 
Dokładnie rok temu zapadła tu grobowa cisza, odgrażałam się, że JUŻ TU NIE WRÓCĘ i w ogóle, ale ha!, stało się. 
Długo się zastanawiałam czy reaktywacja tej zakurzonej dziury ma sens, bo pewnie wpisy i tak będą pojawiać się raz na dwa miesiące, ale wiecie co? Wszystko jedno. Ostatnio zatęskniłam i zdałam sobie sprawę, że ja po prostu lubię mieć bloga. Lubię mieć to własne miejsce, gdzie mogę czasem wstawić swoje artystyczne wypociny.
Więc co Wy na to? Powiedzcie cześć, jeśli zdarzyło Wam się tu ostatnio zajrzeć :--))

12 April 2015

forget-me-not


Well hi,
So I guess it's finally time face it - for two years this blog has been covering with dust. Running a blog ceased to be as enjoyable as it used to be in the beginning, I've grown older and to be honest I've started to think about it like a cage which I'm imprisoned in.
I'm not sure what to write because it's kind of a farewell letter. Simply, if I do something I want to put 100% of effort in it. And for this moment I'm not even sure if I manage to put 15%.

So let's get to the point:
I won't come back.
But I won't quit my web presence either.

Thanks for those 5 years
Misia

PS.: If you wish to stay in touch just make sure to follow me on instagram:-) @misianka

/

Cześć,
Chyba czas by zmierzyć się twarzą w twarz z prawdą - ten blog pokrył się już grubą, narastającą od dwóch lat warstwą kurzu. Prowadzenie go przestało być już takie świeże i fajne jak na początku, zestarzałam się (heh) i szczerze, zaczęłam myśleć o nim w kategoriach więzienia (a to tak a propos tekstu Marty, zajrzyjcie).
W sumie nie wiem co napisać, bo to coś na kształt wpisu pożegnalnego. Po prostu jeśli coś robię to chce to robić na 100%. A jak na razie nie wiem czy wyciągam tu 15.

No ale do rzeczy.
Już tu nie wrócę.
Ale nie znikam też całkowicie.

Dzięki za te 5 lat
Misia

Ps.: Obserwujcie mnie na instagramie jeśli chcecie pozostać w kontakcie :-) @misianka 7/10/2010 - 12/04/2015

28 March 2015

into the light

ph. Blanka

Analog pictures taken with my new baby - canon prima bf-7 - which I bought recently for £1. Pictures which you can see above are the result of my cooperation with Blanka while carring bags with food home. Yeah.

/

Analogi z nowego aparatu - canona prima bf-7 - kupionego na Wiatracznej za piątaka. Zdjęcia widoczne powyżej to wynik współpracy z Blanką w trakcie noszenia siat z jedzeniem do domu. Wiadomo.

01 February 2015

monthly obsession no.6

links wear, listen, eat, have

Tym razem jestem na czas!
Znalazłam też to - 30-day minimalism challange - a z racji początku nowego miesiąca chyba nie pozostaje mi nic innego niż spróbować.
Trzymajcie się!

/

Finally just in time!
I've also found this - 30-day minimalism challange - and due to the start of a new month I'm gonna try how long will I preserve it.
Keep warm!

19 January 2015

Blue Monday

♪♫ (click for a good tune)

wearing: monki jacket, vintage tshirt and scarf, cubus pants, epa backpack (via shwrm.pl), brylove sunnies


Let's say this post is kind of a collaboration (Misia x Miró).
BTW, it's Blue Monday today - the most depressing day of the year. 
Have a sad day, folks!

/

Powiedzmy więc, że ten post jest swego rodzaju kolaboracją (Misia x Miró).
Przy okazji, dzisiaj jest Blue Monday - najbardziej depresyjny dzień w roku.
Smutnego dnia i do usłyszenia!

02 January 2015

Warsaw through 2014

 As the title says. Photos are taken with my analog camera so that's why I don't have pics of each month. Hope 2015's going to be at least as good as the previous one!
/
Tak jak mówi tytuł. Zdjęcia robiłam analogiem, więc nie ma wszystkich miesięcy. Miejmy nadzieję, że 2015 będzie co najmniej tak samo dobry jak poprzedni!

January
Praga
 February
 UFO

March
 The city from PKiN's terrace

April

June
Strict centre

 September

Saska Kępa
 December
Jakub
Blanka
Plac Zbawiciela, Hoża 51


More posts of this pretty city:

31 December 2014

fourrure

we're cuter than you tbh/ jedyne zdjęcie na którym nie próbujemy się nawzajem zabić.
 wearing: H&M dress, vintage coat, vagabond boots, kanken (great to hide a cat)

The turtle neck dress is a gift from heavens. I'd like to hibernate the 2 next months wearing it. 
All the best in 2015, friends!

Sukienkogolf jest darem od niebios, najchętniej przehibernowałabym w nim następne 2 miesiące.
Do zobaczenia i wszystkiego dobrego w nowym roku!

30 November 2014

kafkaesk



wearing: vintage hat and scarves, h&m tee, muji raincoat, river island shorts, vagabond shoes, zara umbrella, monki bag


"Kafkaesk - niemiecki przymiotnik [...] oddaje przejmujące zgrozą uczucie mrocznej niepewności, zagadkowego i niesprecyzowanego zagrożenia, poczucia znajdowania się pod kontrolą bliżej nieokreślonej siły lub władzy."
~ wikipedia

Moje nowe, ulubione słowo.

/


"Kafkaesque - german adjective [...] that captures the thrilling, dark feeling of uncertainty, mystery and vague threats; a sense of being under the control of an unspecified power or authority."
~ from Polish wikipedia, translated into English by me.

My favourite new word.

16 November 2014

Caravan life

 Weronika i nasza mała przyczepa / Weronika and our small caravan
 Surwiwalowe Martini zawsze z klasą / Survival Martini timeee.
 Julia i Janek (Janek stoi na przyczepie i świeci na Julię latarką) / Julia and Janek (Janek is standing on the caravan and lamping Julia with a torch)
Cisza przed burzą. / Calm before the storm.

- Cześć Misia, właśnie kupuję bilety do Kołobrzegu, wyjazd pojutrze, jedziesz z nami?
- Yyy... (10 sekund konsternacji) okej...

I pojechaliśmy. Na ponad tydzień. Mieszkaliśmy w sumie w dwóch przyczepach kempingowych, codziennie chodziliśmy kąpać się w lodowatym Bałtyku z przerwami na kolbę kukurydzy (udało nam się nawet znaleźć najtańsze miejsce w mieście). Żyć nie umierać.

/

- Hi Misia, I'm buying train tickets to Kołobrzeg for Sunday, wanna go with us?
- Euhhh... (10 secunds of consternation) well, fine....

So we went. For about a week. We lived in two caravans and every day we went swimming in almost icy Baltic sea. With breaks for getting some corn cobs. We even found the cheapest place in the whole town.


Niechorze, August, 2014


05 November 2014