18 July 2013

Postcards from England, part 1: everyday life


Kilka dni temu wróciłam z Anglii, co prawda z torbą lżejszą o 135 g (czyt. ukradziono mi telefon w Londynie), ale za to bardzo szczęśliwa i wbrew pozorom wypoczęta.
Tak więc, część pierwsza, czyli życie na co dzień w Milton Keyens - mieście, w którym mieszkałyśmy (razem z Emi u naszych przyjaciół) przez ostatnie prawie 3 tygodnie.

A few days ago I returned from England, in fact with lighter bag (my phone was stolen in London) but really happy and rested. 
So, Part 1 - everyday life in Milon Keyens, town in which my sister Emi and I were living at our friends' during recent almost 3 weeks.



Szkoła Igi, do której chodziłyśmy razem z nią. Świetnie było poczuć się jak jeden z uczniów; uczestnicząc w lekcjach, spędzając czas z rówieśnikami, gubiąc się na korytarzach i klatkach schodowych, jedząc angielskie lunche i dojść do wniosku, że mimo dzielą nas 2000 kilometrów, to dzieci z Wielkiej Brytanii wcale tak dużo się nie różnią od naszych.

Iga's school to which we were going with her. It was a very exciting experience to feel like one of the students; to attend classes, to spend time with english peers, to get lost about ten times on corridors and staircases, to eat english lunches and to find out that despite we are devided by almost 2000 kilometers, English children aren't very different to our Polish.
Okoliczny gang /// The neighborhood gang.
Przejażdżka na ślimaku. Polecam. /// Me having a crazy ride on the snail.

ph. by me and my sister

More pictures soon!

6 comments:

  1. Zazdroszczę :> szczególnie chodzenia do angielskiej szkoły :P

    ReplyDelete
  2. Aaa, zazdroszczę! :D Sama miałam okazję kiedyś chodzić w Finlandii do amerykańskiej szkoły i było świetnie : ) Czekamy na dalsze posty!

    ReplyDelete
  3. ja też jestem w Anglii i raczej wrócę cięższa- i love sale <3

    ReplyDelete
  4. Świetne zdjęcia! Zazdroszczę wyjazdu ;)

    ReplyDelete
  5. Bardzo ciekawy wyjazd:-) chodzenie do szkoly musialobyc swietna przygoda:-)

    ReplyDelete
  6. przykro mi z powodu tego telefonu:(

    ReplyDelete